Category

Listy z podróży

  • 7 Articles
Jesienne pocztówki z Portland

Jesienne pocztówki z Portland

Grudzień puka do drzwi, w sklepowych witrynach święta już. A ja snując się po Portland szczególnie upodobałam sobie złote liście i czerwoną cegłę. Przypominają mi polską jesień i charakterystyczne dla śląskiej ziemi osiedla. To ostatnie podrygi jesieni tutaj. Jeszcze zdążyłam ją uchwycić. Jeszcze zdążyłam się zachwycić.

Read More
Przywitanie z Oregon

Przywitanie z Oregon

„Ona lata na swoich własnych skrzydłach”. To oficjalne motto stanu Oregon, które zaczerpnięto z łacińskiej frazy Alis volat propriis. Własne skrzydła. A skoro skrzydła to wolność i niezależność. Jakże polubiłam motto tej ziemi. Zresztą nie tylko motto. Już z okienka samolotu nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że w rozpostartym przede mną krajobrazie jest coś szczególnie mi bliskiego. Coś, o czym jeszcze nie wiem, a mocno rezonuje we mnie. Coś, co z ogromną siłą mnie tutaj przyciąga.

Read More
Zaskocz mnie życie

Zaskocz mnie życie

Stoję w blasku rozkołysanych płomieni. Wystawiam przed siebie dłonie, chcąc ogrzać zmarznięte ciało. Trwam w takim bezruchu od dobrych kilkunastu minut. Jest czarna, mroźna noc. Mój wzrok wędruje od białej mgiełki wydychanego powierza, poprzez szary, dumnie unoszący się ku niebu dym, aż po emanującą jasność wielkich języków ognia.

Read More
Asturyjskie kadry

Asturyjskie kadry

Wracam z bardzo długiej podróży, jednej z dłuższych jakie odbyłam. Asturyjski czas to mozaika snów, spotkań i słów przeplatających się na przemian. Camino de la vida. Camino de Santiago. Camino inaczej.

Read More
Caminowe zapiski

Caminowe zapiski

Melodyjnie przeplatają się głosy, choć słów już nam wiele nie trzeba. Idziemy w miękkości spojrzeń, w rytmie kroków, w ożywczym śmiechu, we łzach na policzkach, w łyku kawy. Równi sobie. Bliscy sobie. Znani, nieznani sobie. Niesiemy historie, przeżycia, opowieści, w których nawzajem odnajdujemy siebie.

Read More
Portugalia. Niewidoczne dla oczu

Portugalia. Niewidoczne dla oczu

Idę przed siebie. Przede mną światy nierównoważne, ciche intencje, zuchwałe wizje. Wzburzony ocean rozdziela swe fale na drobne kawałki. Być może niejedna z fal chciałaby mnie pochłonąć. Ja jednak stoję spokojnie i tylko patrzę. Na chwilę, na powrót staję się cząstką natury.

Read More
Włochy. Spotkania

Włochy. Spotkania

Gdzie ja tam sama pojadę, co tam będę robić? Włochy jak to Włochy. Pizza? Nie przepadam. Góry? Jak wszędzie. Kawa? Może i dobra, ale tutaj też sprawia mi przyjemność. Rodzina? Przecież widujemy się często. Przyglądam się sobie i nie wierzę. Czy to możliwe żeby podróżowanie, z którego dawniej czerpałam tyle radości, aż tak zbladło, spopieliło się, zszarzało?

Read More
O mnie