Listy z podróży, Strona główna

Zaskocz mnie życie

Polska

Stoję w blasku rozkołysanych płomieni. Wystawiam przed siebie dłonie, chcąc ogrzać zmarznięte ciało. Trwam w takim bezruchu od dobrych kilkunastu minut. Jest czarna, mroźna noc. Mój wzrok wędruje od białej mgiełki wydychanego powierza, poprzez szary, dumnie unoszący się ku niebu dym, aż po emanującą jasność wielkich języków ognia. Za plecami moi odwieczni towarzysze – milczące świerki i buki. Przede mną nowo poznane osoby. Każdy z nas w osobistym spotkaniu. Ze sobą, z ogniem. Już niebawem wybije północ. Można by powiedzieć: noc jak każda inna. A jednak niezwykła. Gwiaździsta przestrzeń życzeń i intencji. Czas żegnania starego i witania nowego. W ciszy tej słyszę swój głos. Zaskocz mnie życie. Zaskocz mnie życie. 

Stany Zjednoczone

Stoję w blasku słonecznych promieni. Wystawiam przed siebie dłonie, chcąc ogrzać zziębnięte palce. Unoszę głowę wysoko do góry. Trwam w takim bezruchu od dobrych kilkunastu minut. Jest jasny, jesienny poranek. Mój wzrok wędruje od zaplecionych pod miękką ziemią korzeni, poprzez trwający w przytuleniu do pnia soczysty mech, aż po migoczące wysoko złote korony drzew. Wokół mnie moi odwieczni towarzysze – milczące dęby, daglezje, klony. Ich monumentalność budzi we mnie spokój i szacunek. Chylę przed nimi czoła. Przede mną nowo poznane osoby. I znów osobiste spotkanie. Ze sobą, z naturą, z nowym dniem. W ciszy tej słyszę swój głos. Zaskakujesz mnie życie. Zaskakujesz mnie życie.

  • Damian Samosyn

    Ale smuty, napisałabyś jakąś fraszkę, albo groteskę, a nie zlepek jakichś smutawych słów 🙂

O mnie